Historia
Zamek Dirleton powstanie w pierwszej połowie XIII wieku zawdzięczał Johnowi de Vaux (de Valibus), przedstawicielowi rodu pochodzącego z Normandii we Francji i osiadłego w Anglii po podboju z 1066 roku. W XII wieku dwaj członkowie rodziny de Vaux, bracia Hubert i John, przybyli do Szkocji na zaproszenie króla Dawida I, gdzie zostali obdarowani małą, ale bogatą baronią Gilsland i Dirleton. Na jej ziemiach John wzniósł swe siedziby w Eldbotle oraz w Tarbet na wyspie Fidra. W 1220 roku jeden z jego potomków, William de Vaux, podarował zamek Tarbet mnichom z opactwa Dryburgh, lecz pozostałe ziemie baroni Dirleton przejął wówczas syn Williama, John de Vaux, który wkrótce potem rozpoczął budowę dla siebie nowego zamku, już w 1225 roku odnotowanego w przekazach jako „castellum de Dyrlton” (choć wzmianka ta raczej dotyczyła albo nie ukończonej budowli, albo starszej, drewnianej jeszcze konstrukcji). Przenosiny z wyspy Fidra do okazalszej siedziby w centrum baronii były wyrazem dużego wzrostu znaczenia i bogactwa rodu.
Inspiracje architektoniczne do budowy zamku Dirleton John de Vaux z pewnością czerpał spoza granic Szkocji, w początkach XIII wieku nie pokrytej jeszcze siecią murowanych siedzib mieszkalno – obronnych. W 1213 roku był on bowiem jednym z czternastu szkockich możnych, przetrzymywanych przez króla Anglii Jana bez Ziemi w ramach podporządkowywania i zapewniania uległości króla Szkocji Wilhelma I Lwa, a w 1239 roku mianowany został opiekunem (ang. stewart) francuskiej żony króla Aleksandra II, Marii de Coucy. Była ona córką Enguerranda III, francuskiego możnego, budowniczego okazałego zamku Coucy w Pikardii, który mógł mieć wpływ na budowę Dirleton (John de Vaux z pewnością odwiedzał Coucy w trakcie podróży królowej do rodzinnej siedziby).
Gdy pod koniec XIII wieku wybuchł zbrojny konflikt szkocko – angielski, Dirleton stało się jednym z celów wojsk króla Edwarda I. W lecie 1298 roku podeszły pod zamek angielskie oddziały biskupa Durham, Anthonego Beka, jednak obwarowania zamku okazały się na tyle silne, iż zdołały wytrzymać kilkumiesięczne oblężenie. Dopiero umocnienie najeźdźców po zwycięskiej bitwie pod Falkirk, pozwoliło im podciągnąć pod Dirleton dodatkowe machiny oblężnicze, które po dwóch dniach ostrzału przełamały obronę. Zamek został następnie obsadzony przez angielskie oddziały Roberta de Mandlee, lecz w bliżej nieznanych okolicznościach musiał zostać przez Szkotów odbity, gdyż w 1306 roku Anglicy pod wodzą sir Aymera de Valence, drugiego earla Pembroke, musieli ponownie go zdobywać. Tym razem angielska okupacja trwała do 1314 roku, kiedy to po wielkim zwycięstwie pod Bannockburn, Szkoci odzyskali inicjatywę i rozpoczęli wyzwalanie kraju. Po odbiciu Dirleton zostało jednak z rozkazu króla Roberta Bruce’a częściowo zniszczone czy też rozebrane, by uniemożliwić najeźdźcom ewentualne przyszłe wykorzystanie zamku.
W połowie XIV wieku męska część rodu de Vaux wymarła, przez co baronia i zamek Dirleton na drodze koligacji małżeńskich przejęte zostały przez rodzinę Haliburton (Halyburton). Odbudowali oni uszkodzoną budowlę w nieco mniej warownym charakterze i przeznaczyli na swą główną siedzibę, będącą w ich posiadaniu przez kolejne 150 lat. Stanowili prominentny ród udzielający się w życiu politycznym XV-wiecznej Szkocji. W roku 1403 Walter Haliburton poślubił wdowę po Dawidzie Stewart, synu króla Roberta III, w latach 20-tych poręczał jako zakładnik w zamian za uwolnienie z angielskiej niewoli króla Jakuba I, a w 1439 roku otrzymał godność i urząd skarbnika Szkocji. Po śmierci w 1447 roku, jego dobra przejął syn John Haliburton, mianowany lordem Dirleton i następnie lordem Parlamentu. W 1505 roku zamek odwiedził król Jakub IV, wspomagając finansowo prace nad przebudową północno – wschodniej części zamku. Niedługo później zmarł Patrick, ostatni lord Dirleton z rodu Haliburton, przez co miejscowe dobra podzielone zostały pomiędzy jego trzy córki: Janet, Margaret i Mariottę, przy czym zamek przypadł najstarszej – Janet.
W 1515 roku Janet Haliburton wyszła za mąż za Williama Ruthvena, drugiego lorda Ruthven, na skutek czego zamek przeszedł w ręce nowego rodu, o również wysokiej pozycji w życiu politycznym ówczesnej Szkocji. Pomimo tego, a może właśnie z tego powodu, jeden z jego członków, Patrick, trzeci lord Ruthven, w 1566 roku wziął udział w morderstwie niepopularnego Davida Rizzo, sekretarza i najbliższego doradcy królowej Marii Stuart, przez co musiał uciekać na wygnanie do Anglii. Jego syn o imieniu William, wraz z paroma innym możnymi zmusił uwięzioną na zamku Lochleven królową do abdykacji na rzecz jej syna Jakuba VI, a w 1582 roku przewodził spiskowi mającemu na celu porwanie nieletniego władcy, by ograniczyć wpływy frakcji profrancuskiej i prokatolickiej. Jakub VI przetrzymywany był przez Ruthvenów przez kilkanaście miesięcy, za co w 1584 roku William został skazany na ścięcie. Na skutek tych wydarzeń wszystkie należące do Ruthvenów dobra zostały skonfiskowane przez Koronę, po czym Dirleton przekazane zostało bliskiemu królowi earlowi Arran, Jamesowi Hamiltonowi. Konfiskata nie trwała długo. Już dwa lata później potomkowie Williama Ruthvena odzyskali Dirleton. Nie wyciągnęli jednak wniosków z historii i w 1600 roku bracia John i Alexander Ruthven zaangażowali się w kolejny antykrólewski nieudany spisek, w trakcie którego obaj zginęli. Dobra rodu ponownie skonfiskowano, choć na zamku Dirleton pozwolono dożyć swych ostatnich dni wdowie po Williamie, Dorothy Ruthven.
Na początku XVII wieku nowym właścicielem zamku został baron Erskine, który jednak już w 1625 roku sprzedał go sir Jamesowi Douglasowi, po którym właściciele jeszcze kilkukrotnie zmieniali się w krótkich odstępach czasu. Dirleton straciło wówczas status siedziby lordowskiej i podupadło, zamek wykorzystywany był między innymi jako więzienie dla kobiet oskarżonych w 1649 roku o czary. Rok później Szkocję najechała angielska armia Olivera Cromwella, zajmując po zwycięstwie pod Dunbar całą południową część kraju. Na terenach tych toczyła się podjazdowa walka i utarczki z licznymi szkockimi niedobitkami, z których część operowała z zamku Dirleton. Z uwagi na duże znaczenie szlaku komunikacyjnego przy którym znajdował się zamek, Cromwell nakazał jego zdobycie generałowi Monckowi. Ten dokonał tego przy użyciu 1600 żołnierzy oraz po ostrzale artyleryjskim, który uszkodził bramę oraz zwodzony most. Szkockiego dowódcę wraz z dwoma podkomendnymi powieszono na zamkowych murach, natomiast zamek po krótkim wykorzystywaniu jako szpital polowy, częściowo rozebrano i porzucono.
Architektura
Zamek Dirleton zbudowano na niewysokim ale skalistym wzniesieniu pochodzenia wulkanicznego, które bardzo twardym podłożem zabezpieczało przed pracami minerskimi. Solidna kamienna podstawa dawała przewagę od 6 do 8 metrów wysokości i utrudniała podejście mniej lub bardziej stromymi skarpami. Ponadto jej w miarę płaska i stabilna kulminacja ułatwiała prowadzenie prac budowlanych. Przed skałą przekopano rów fosy o szerokości od 12 do 15 metrów, przy tworzeniu którego mógł być pozyskiwany materiał wykorzystywany do budowy, opracowywany do formy podłużnych sześciennych bloków, dokładnie ociosanych, kładzionych równymi warstwami i spojonych zaprawą. W okolicy brakowało dużych rzek, ale na południowy – zachód od zamku w średniowieczu znajdowało się niewielkie jezioro, które mogło dostarczać wodę do zamkowej fosy, oprócz tej uzyskiwanej na skutek opadów deszczu i w czasie roztopów.
Zamek pierwotnie miał w planie formę zamkniętego murem obronnym nieregularnego wieloboku, z wewnętrznym dziedzińcem o wymiarach około 40 x 27 metrów. Najmocniej ufortyfikowano go od najbardziej zagrożonych stron, gdzie podejście było najłatwiejsze, a skarpy najniższe, mianowicie od wschodu i południowego – wschodu. Tam kurtyny muru w miejscach załamań wzmocniono masywnymi cylindrycznymi i podkowiastymi w planie wieżami: dwoma po stronie wschodniej i jedną od południa. Dodatkowo w narożniku południowym usytuowano dwie mniejsze wieże: czworoboczną i półokrągłą, które górowały nad bokiem pierwotnych zabudowań mieszkalnych i gospodarczych o konstrukcji drewnianej lub szachulcowej, przystawionych do wewnętrznych elewacji muru kurtynowego. Zastosowanie w narożach masywnych wież o obłych rzutach wskazywałoby na inspiracje podobnym rozwiązaniem z nieco starszego francuskiego zamku Coucy, gdzie wieże głównego obwodu także zostały silnie wysunięte w narożnikach przed lico sąsiednich kurtyn, umożliwiając prowadzenie przez obrońców flankowego ostrzału.
Pierwotna brama wjazdowa do zamku umieszczona była w kurtynie muru po stronie wschodniej, pomiędzy dwoma wieżami, lecz przepruto także drugi, podobny portal bramny w ukośnie poprowadzonej kurtynie po stronie południowo – wschodniej. Obie bramy poprzedzone były długimi, drewnianymi mostami przerzuconymi ponad rowem fosy o szerokości około 15 metrów i głębokości 4,5 metra. Obie też zaopatrzone były w zwodzoną część, podnoszoną za pomocą lin lub łańcuchów, wysuwanych z dwóch pionowych otworów przechodzących w usytuowane prostopadle prowadnice. Ponad nimi obrońcy mogli wykorzystywać drewniane ganki wieńczące koronę wysokich murów, zapewne zaopatrzone w hurdycje, umożliwiające ostrzał pionowo w dół na przeciwnika próbującego sforsować przekop i bramy. Oprócz głównych bram, od południa dostęp do fosy zapewniała wąska furta, a kolejna furta być może na którymś etapie funkcjonowania zamku znajdowała się w kurtynie zachodniej.
Każda z trzech narożnych wież zwieńczona była w koronie murów krenelażem, każda też zapewne mogła mieć instalowane drewniane ganki hurdycji, osadzane na belkach wsuwanych do otworów przeprutych w przedpiersiu. Ponadto wieże mogły być wyposażone w smukłe cylindryczne wieżyczki, umieszczane na zakończeniu spiralnych klatek schodowych. Ich otoczone blankami górne, niezadaszone platformy, jako najwyżej położone miejsca na zamku, służyć mogły celom strażniczo – ostrzegawczym. U podstawy, w miejscach największej grubości ścian, wieże oraz kurtyny muru obronnego wyposażono w wydatny cokół o pochyłych elewacjach, wzmacniający statykę budowli. We wszystkich wieżach znajdowały się komnaty mieszkalne przeznaczone dla lorda, jego rodziny, domowników i gości. Pomimo tego od strony zewnętrznej otwory w wieżach pierwotnie miały wyłącznie szczelinowe formy, z rozglifieniami skierowanymi do wnętrza.
Pośród trzech narożnych wież głównych wyróżniała się wieża południowa o średnicy 13,4 metra (pozostałe dwie wieże miały średnicę około 11 metrów). Jej trójkondygnacyjne wnętrze na poziomie przyziemia wypełnione zostało sześcioboczną, przykrytą sklepieniem komnatą z okazałym kominkiem. Zapewne pełniła ona rolę kuchni, gdyż kominek wyposażono w zagłębienia do mocowania rusztu lub belki na kociołek, a obok przepruto otwór odpływu na nieczystości. W razie zagrożenia z pomieszczenia można było prowadzić obronę, przy wykorzystaniu trzech szczelinowych otworów strzeleckich, z których dwa skierowano w stronę mostu i bramy. Po stronie wschodniej z przyziemia wiodło przejście do korytarza w grubości masywnego muru kurtynowego, skąd skręcając można było się dostać do wspomnianej powyżej bocznej furty wypadowej o szerokości zaledwie 0,8 metra, osadzonej tuż nad rowem fosy (jej wejście zabezpieczono tzw. mordownią i zasuwą, natomiast sam korytarz uniemożliwiał stanięcie dwóch osób obok siebie). Idąc natomiast wąskim korytarzem na wprost, osiągało się schody prowadzące w dół do studni, przy czym przed nimi i przed odnogą do furty znajdowały się drzwi blokowane ryglem. Sam otwór studni obmurowany został na wysokości jednego metra ciosanym kamieniem, a niżej wyciosany w litej skale.
Na pierwszym piętrze wieży południowej znajdowało się nieco większe pomieszczenie siedmioboczne, przykryte wysokim ostrołukowym sklepieniem żebrowym. Z racji, iż jego trzy okna, choć wąskie i nieduże, zaopatrzone były w głębokie wnęki z kamiennymi siedziskami po bokach (ponadto jeden otwór po stronie wschodniej osadzony był w zwykłej niszy), a ogrzewanie zapewniał wyszukany kominek w ścianie północnej, pomieszczenie mogło pełnić rolę głównej komnaty mieszkalno – reprezentacyjnej lorda, jako rodzaj niewielkiej auli (ang. hall). Także ta komnata miała dostęp do komory ze studnią, gdyż za pomocą włazu w podłodze można było przekazywać wodę i jadło z poziomu kuchni. Powyżej znajdowała się jeszcze jedna kondygnacja, która z pewnością także pełniła funkcje mieszkalne i obronne. Komunikację pionową w wieży zapewniała cylindryczna klatka schodowa w grubości muru, łącząca pierwsze i drugie piętro. Kuchnia posiadała bezpośrednie wejście z poziomu dziedzińca, piętra natomiast dostępne były zapewne albo z wysokości ganku w koronie muru obronnego, albo za pomocą zewnętrznych schodów.
Każda kondygnacja wieży południowej skomunikowana była z przyległą od zachodu mniejszą wieżą czworoboczną o wymiarach 5,7 x 4,6 metra, charakteryzującą się ściętymi powyżej cokołu dwoma zachodnimi narożnikami. Wieża czworoboczna na piętrach również mieściła pomieszczenia mieszkalne, być może sypialnie lorda i jego małżonki. Z powodu dużo mniejszych wymiarów, ogrzewanie komnat wieży czworobocznej zapewniały nie kominki, lecz przenośne paleniska, zapewne rodzaj metalowych koszy do których wkładano rozżarzone węgle. By dym mógł znaleźć ujście z małych komnat, w ich sufitach przepruto po dwa otwory wentylacyjne. Codziennej wygodzie mieszkańców służyły ponadto latryny osadzone w grubości murów, dostępne z pomieszczeń wąskimi korytarzami. Po stronie północnej krótki fragment muru z latrynami wykuszowymi na dwóch kondygnacjach, oddzielał wieżę czworoboczną od niedużej wieży półokrągłej.
Zachodnia wieża półkolista uzyskała dużo mniejsze rozmiary niż trzy główne wieże, ze średnicą wynoszącą około 7,6 metra. Jej podstawa znalazła się nieco wyżej niż wieży czworobocznej, ze względu na osadzenie na wyższej i bardziej wysuniętej skale. Przyziemie wieży półkolistej stanowiło pomieszczenie o rzucie nieregularnego czworoboku. Przykryte było ono sklepieniem krzyżowo – żebrowym i dogrzewane niewielkim kominkiem południowym. Wąski korytarz w grubości muru umożliwiał przedostanie się do wspomnianej powyżej latryny, nadwieszonej w wykuszu obok wieży czworobocznej. Dwie wyższe kondygnacje przypuszczalnie były podobnie wyposażone, pełniąc oprócz obronnych również funkcje rezydencjonalne dla mniej ważnych mieszkańców zamku.
W XIV wieku wygląd zamku znacznie się zmienił, na skutek zniszczeń wojennych i przeprowadzonej wówczas odbudowy, która większą uwagę przywiązała już do wygody życia i reprezentacyjnego charakteru zamku, niż jego obronności. Przede wszystkim rozebrane zostały dwie obłe wieże wschodnie, na których miejscu powstało długie na 38 metrów, jednotraktowe i dwukondygnacyjne skrzydło mieszkalne o wysokości 12,5 metra do poziomu chodnika straży, z północna partią wyższą i przechodzącą w formę czworobocznej wieży. Wieża ta została lekko wysunięta przed sąsiednią kurtynę północną w stronę fosy. U podstawy jej elewacji wschodniej oraz w narożniku południowo – wschodnim skrzydła, pozostawiono resztki cokołów starych wież. Dodatkowe, bliżej nieznane zabudowania mogły się również znajdować przy murze obronnym w północnej i zachodniej części dziedzińca. Partie wzniesione w XIV wieku utworzono już z mniejszą starannością niż mury XIII-wieczne, przy wykorzystaniu gruzu i jedynie z grubsza opracowanego kamienia, z ciosami wzmacniającymi jedynie narożniki i obramienia otworów.
W południowej części skrzydła wschodniego, na piętrze ulokowano imponującą, wysoką aż na 9 metrów kuchnię, przykrytą sklepieniem kolebkowym, celem zapewnienia lepszej ochrony przed ogniem i pożarami. Od północy i wschodu osadzono w niej dwa kominkowe paleniska o szerokości 4 metrów. Każde z nich miało własny przewód kominowy, ale pomimo tego, w celu lepszego usuwania oparów i dymu, w sklepieniu pomieszczenia przepruto duży okrągły otwór wentylacyjny. Dwa włazy w podłodze zapewniały dostęp do usytuowanej poniżej studni o głębokości 11,5 metra i do spiżarni, skąd przesyłano trunki i pokarmy do gotowania. We wnęce okiennej umieszczono zamykaną półkę ścienną, zapewne przeznaczoną na cenne przyprawy i sól. W pobliżu znajdował się również odpływ ścieku z wylotem skierowanym ku fosie, a otwór w ścianie umożliwiał podawanie ugotowanych już posiłków, poprzez korytarz serwisowy do przyległego pomieszczenia auli.
Centralną część pierwszego piętra skrzydła wschodniego zajmowała wielka aula (ang. great hall), główne pomieszczenie reprezentacyjne zamku w którym urządzano uczty, przyjęcia, uroczystości, a także ważne spotkania i narady. Miała ona 22 metry długości i 7,5 metra szerokości, nad całością przykryte otwartą, drewnianą więźbą dachową. Ogrzewanie wielkiej sali zapewniał kominek, oświetlały ją natomiast cztery duże okna z bocznymi siedziskami, osadzonymi we wnękach z eliptycznymi zamknięciami, profilowanymi płytkimi wgłębieniami i spłaszczonymi zaokrągleniami. Kominek osadzono w ścianie północnej, przy której musiał też znajdować się na podwyższeniu stół pana zamku i najważniejszych gości. Stoły pozostałych uczestników spotkań w auli, dogrzewać musiały w najzimniejsze dni przenośne piecyki lub otwarte paleniska. W narożniku północno – zachodnim sali, długi i wąski korytarz w grubości muru prowadził na chodnik straży w koronie sąsiedniej kurtyny. W części południowej auli umieszczono drewnianą galerię dla muzyków, pod którą funkcjonowało przejście do korytarza łączącego się z kuchnią oraz bogato zdobiona wnęka ścienna, na której zapewne kładziono najlepszą zastawę pana zamku. Kolejne wąskie przejście prowadziło w grubości muru do schodów łączących się z piekarnią, a także do wąskiej komory o wymiarach 5,2 x 1,4 metra, przypuszczalnie o funkcji spiżarni. Była ona doświetlana dwoma małymi oknami, przykryta ostrołuczną kolebką i zakończona dużą półką ścienną.
Środkowa część skrzydła wschodniego na poziomie przyziemia mieściła trzy sklepione spiżarnie o wysokości 5,5 metra. Każda dostępna była niezależnym wejściem i stopniami z dziedzińca oraz zamykana drzwiami wyposażonymi w rygiel. Ich oświetlenie zapewniały niewielkie otwory, umieszczone wyłącznie w ścianie zachodniej (ściana wschodnia była zbyt masywna na przeprucie okien, a ponadto zwrócona w przedpole zamku). W jednej z komór znajdowała się dawna wschodnia brama wjazdowa do zamku, w XIV wieku przekształcona na kominek (jej otwór na bronę w inwencyjny sposób wykorzystano jako komin wentylacyjny do pozbywania się dymu). Południową część przyziemia skrzydła zajmowała piekarnia oraz wspomniana powyżej studnia o głębokości 11,5 metra. Ta pierwsza zapewne powstała wtórnie na miejscu czwartej spiżarni, gdyż jej dwa piece chlebowe po wstawieniu zwęziły wejście do pomieszczenia.
W północnej części skrzydła, a więc już w wieży czworobocznej, na poziomie przyziemia znajdowało się sklepione kolebką pomieszczenie więzienne o wymiarach 6,4 x 3,9 metra, dostępne wąskimi schodami z wyższego piętra. Zostało ono doświetlone dwoma wąskimi otworami od zachodu i północy, wyposażone w latrynę z miejscem do odstawiania lampki oliwnej lub świecy, a także zaopatrzone w narożny północno – wschodni kominek do ogrzewania. O wiele gorsze warunki panowały w dolnym, ciemnym, wykutym w skale lochu o wymiarach zaledwie 3,3 x 3,3 metra i wysokości 2,1 metra, do którego skazańców o niższym statusie społecznym opuszczano na linie przez otwór w podłodze więzienia. Choć jedyny otwór dolnej celi służył zaledwie do lekkiej wentylacji, to skazańcy mieli dostęp do latryny.
Na pierwszym piętrze północnej części skrzydła wschodniego, znajdowała się podsklepiona i poprawnie zorientowana względem stron świata kaplica o wymiarach 7,6 x 4,9 metra. W jej murach mieściła się ostrołuczna półka ścienna, kropielnica przy wejściu i piscina w ścianie wschodniej do mycia liturgicznego wyposażenia, a także większa wnęka w północno – wschodnim rogu kaplicy, pełniąca rolę zakrystii (ukryta za ołtarzem, drewnianą przegrodą i ozdobną kotarą). Ponadto, pomimo sakralnego charakteru, w pomieszczeniu umieszczono kominek i południowy otwór, z którego widać był całe gospodarcze przyziemie skrzydła. Kaplica skomunikowana była z dziedzińcem oraz z małą izbą w grubości muru wschodniego, przeznaczoną na mieszkanie dla kapłana. Pomieszczenie to miało wymiary 5,8 x 3 metry, było podsklepione kolebką, ogrzewane kominkiem i wyposażone w latrynę dostępną z wnęki okiennej. Oprócz kaplicy skomunikowano je także z przyziemiem, za pomocą spiralnej klatki schodowej osadzonej w grubości muru (schody te zapewne łączyły kondygnacje pierwotnej okrągłej wieży, ale po przebudowie zostały zakończone na pierwszym piętrze, ponieważ ich rolę przejęła przeciwległa klatka schodowa).
Północna część skrzydła wschodniego pierwotnie ponad pierwszym piętrem z kaplicą mieściła jeszcze kilka wyższych kondygnacji, przechodzących w część wieżową budynku. Na drugim i trzecim piętrze mieściły one XIV-wieczne komnaty mieszkalne lorda oraz jego rodziny, zapewne przykryte płaskimi, drewnianymi stropami i dość dobrze oświetlone. Górą budynku (wieży) poprowadzony był w koronie muru obronny chodnik straży, ukryty za kamiennym przedpiersiem z narożnymi, zaokrąglonymi bartyzanami. Prawdopodobnie otaczał on dach najwyższej kondygnacji o charakterze poddasza, gdzie znajdować się mogło pomieszczenie o niższym statusie mieszkalnym (np. przeznaczone dla służby). Komunikację pomiędzy tymi kondygnacjami zapewniała spiralna klatka schodowa w grubości narożnika północno – zachodniego.
W XIV wieku przekształceniu uległa także brama wjazdowa do zamku. Co prawda pozostała ona na starym, południowo – wschodnim miejscu, jednak wzniesiono tam wówczas czworoboczny budynek bramny o bardzo wysokiej, ostrołukowo zamkniętej arkadzie z podwójnie fazowaną archiwoltą, do której chowany był podnoszony most zwodzony o długości prawie 3,5 metra. Ponad nim górowały dwie okrągłe bartyzany budynku bramnego, a za nim ochronę zapewniała brona oraz trzy zestawy wrót i żelaznych krat otwieranych ruchem wahadłowym. Przejazd bramny miał niecałe 6 metrów długości i od 2,1 do 2,4 metra szerokości. Po jego bokach umieszczono dwa pomieszczenia dla straży (przy czym wschodnie zaopatrzono w kominek i latrynę), w sklepieniu natomiast przepruto tzw. mordownię, czyli otwór do prowadzenia ostrzału w dół, na głowy napastników. Dostęp do niego możliwy był z wnęki pomieszczenia na piętrze, które miało wymiary 8,4 x 4 metry, z dłuższą osią w poprzek przejazdu bramnego. Znajdował się tam mechanizm obsługujący bronę i most zwodzony. Mająca nad nim pieczę straż miała zapewniony dostęp do latryny, umieszczonej na końcu korytarzyka w grubości muru południowo – zachodniego, gdzie na zewnętrznej elewacji nadwieszono wykusz. Powyżej znajdowała się jeszcze jedna kondygnacja z pomieszczeniem wyposażonym w kominek, a więc najpewniej mieszkalnym. Z niego możliwe był przejście na najwyższy poziom z chodnikiem straży i połączonymi z nim dwoma baryzanami.
Najpóźniejszym budynkiem zamku było dostawione w XVI wieku niewielkie skrzydło północne oraz tzw. skrzydło Ruthvenów o zewnętrznych wymiarach 12,2 x 6,4 metra, wciśnięte w południowy narożnik dziedzińca, tuż przy wieży podkowiastej z XIII wieku. Ten ostatni budynek otrzymał trzy kondygnacje, przy czym do budowy najniższej zapewne wykorzystano pozostałości starszego budynku, jaki stał tam w XIII i XIV wieku. Przyziemie podzielono dwoma sklepionymi kolebkowo komorami, pomiędzy którymi poprowadzono szeroki na 1,8 metra korytarz, wiodący z głównego dziedzińca do małego dziedzińczyka przy trzech XIII-wiecznych wieżach. Powyżej na dwóch piętrach znajdowały się po dwie komnaty mieszkalne, dostępne za pomocą spiralnej klatki schodowej, umieszczonej w czworobocznym aneksie po stronie wschodniej. Ich oświetlenie zapewniały od strony dziedzińca duże prostokątne okna, w każdym był też umieszczony kominek. Posadzki w niektórych pomieszczeniach wyłożono płytkami zdobionymi herbem Ruthvenów, natomiast sufity we wszystkich przykryto belkowanymi stropami. Drewnianej lub szachulcowej konstrukcji były ścianki działowe.
Stan obecny
Do dnia dzisiejszego z najstarszego XIII-wiecznego założenia przetrwała masywna wieża podkowiasta (bez górnej kondygnacji), przyległe do niej krótkie fragmenty muru obwodowego oraz dwie mniejsze wieże po stronie zachodniej: czworoboczna i półkolista. Pozostałe elementy zamku Johna de Vaux widoczne są jedynie w partiach fundamentowych, nielicznych reliktach przyziemnych po stronie północno – zachodniej oraz ukryte wewnątrz skrzydła wschodniego (np. portal bramy wschodniej przebudowany na kominek) i XIV-wiecznego budynku bramnego. W stanie trwałej ruiny zachowały się natomiast elementy dobudowane w XIV i XV wieku po stronie wschodniej: wspomniany powyżej budynek bramny i dom mieszkalny z wielką salą – aulą, a także zabudowania XVI-wieczne Ruthvenów, wstawione w południowy narożnik dziedzińca pomiędzy trzy starsze wieże. Całość jest udostępniona dla zwiedzających przez cały rok, jednak w okresie letnim przez dłuższy czas niż w czasie zimowym. Bramy zwyczajowo zamknięte są we wszystkie ważniejsze święta oraz w Nowy Rok. Opiekę nad zabytkową budowlą sprawuje publiczna organizacja Historic Environment Scotland, dbająca o ponad trzysta zabytków architektury na terenie całej współczesnej Szkocji.
powrót do indeksu alfabetycznego
bibliografia:
Brown M., Scottish baronial castles 1250-1450, Oxford 2009.
Coventry M., The castles of Scotland, Prestonpans 2015.
Lindsay M., The castles of Scotland, London 1995.
MacGibbon D., Ross T., The castellated and domestic architecture of Scotland from the twelfth to the eighteenth century, t. 1, Edinburgh 1887.
McWilliam C., The buildings of Scotland. Lothian, except Edinburgh, London 2003.
Simpson W.D., The architectural history of Dirleton castle, „Transactions of the Glasgow Archaeological Society”, Vol. 8, No. 1/1927.
Tabraham C., Dirleton Castle and Gardens, Edinburgh, 2007.
Tabraham C., Scotland’s Castles, London 2005.
The Royal Commission on the Ancient and Historical Monuments and Constructions of Scotland. Eighth report with inventory of monuments and constructions in the county of East Lothian, Edinburgh 1924.


































