Świdnica – zabudowa mieszkalna

Historia

   Zorganizowana zabudowa mieszkalna zaczęła być w Świdnicy wznoszona po założeniu miasta, co miało miejsce pod koniec drugiej ćwierci XIII wieku, prawdopodobnie w latach 40-tych. Wtedy to z inicjatywy Bolesława Rogatki i jego matki, księżnej Anny, na spustoszonym mongolskim najazdem Śląsku, prowadzono szeroko zakrojoną akcję osadniczo-lokacyjną. Korzystne usytuowanie miasta przy szlaku komunikacyjno – handlowym u podnóża Sudetów oraz powierzenie nowemu ośrodkowi funkcji administracyjnych i politycznych, sprawiło, że Świdnica szybko stała się jednym z najludniejszych miast na Śląsku, ustępującym jedynie Wrocławiowi. W efekcie na terenie Świdnicy w XIII wieku prowadzona musiała być intensywna działalność budowlana, skupiona na zapewnieniu domów dla rzeszy osadników, a następnie na odbudowach prowadzonych po dość regularnie nawiedzających miasto pożarach (jeden z największych wybuchł w 1313 roku).
   Pierwotna zabudowa miejska Świdnicy z drugiej połowy XIII wieku była drewniana i szachulcowa, zapewne dość różnorodna, na co wskazywałoby bardzo zróżnicowane nazewnictwo budynków w ówczesnych przekazach pisemnych („hus” jako dom frontowy, „stobe” czyli izba, „hindirgemach” i „gebewde” w odniesieniu do budynków położonych w głębi działek, „hindir hussachyn” w stosunku do bud i małych domów na zapleczu). Część z najstarszych budynków szachulcowych miała już jednak murowane piwnice, na co wpływ miał przywilej piwowarski, za sprawą którego w obrębie murów miejskich powstało około 276-277 karczem, czyli domów mających uprawnienia do produkcji i wyszynku piwa, zwanych także dworami piwowarskimi (niem. Brauehof). Ważone w Świdnicy piwo cieszyło się znaczną renomą na całym Śląsku, było nawet eksportowane daleko poza granice dzielnicy, a ponieważ przynajmniej ostatni etap jego produkcji – leżakowanie, odbywał się w kamiennych piwnicach, były one niezbędnym elementem zabudowy każdej pełnoprawnej posesji mieszczańskiej. W efekcie browarnictwo przyniosło Świdnicy w średniowieczu nie tylko ogromną zamożność, ale i wystawność tamtejszej zabudowy mieszkalnej, charakteryzującej się wieloma nietypowymi rozwiązaniami.
   Przebudowa domostw drewnianych na w pełni murowane rozpoczęła się zapewne przed połową XIV wieku, ale początkowo były to jedynie sporadyczne przypadki. Pierwsze wzmianki o kamiennych domach („Steinhause”) odnotowane zostały w 1377 roku, choć mogły one dotyczyć jeszcze budynków murowanych, ale nadbudowywanych szachulcem („Steinwerk”, „Kemenate”). Pierwszym dużym impulsem do przekształcana świdnickiej zabudowy mieszkalnej w murowaną był wielki pożar miasta z 1361 roku, po którym książę Bolko II nakazał zastępować konstrukcje z drewna i gliny murowanymi, wznoszonymi co najmniej do wysokości pierwszego piętra. Zalecenia księcia i rady miejskiej nie zostały jednak podparte żadnymi korzyściami materialnymi, dlatego początkowo nie przynosiły skutków. Przyspieszył natomiast proces zabudowywania tylnych podwórców parcel, w efekcie czego w czwartej ćwierci XIV wieku w Świdnicy plany przyrynkowych domów osiągnęły rekordowe na Śląsku długości.

   Główna fala przekształcania świdnickich domów w murowane gotyckie kamienice zainicjowana została statutem z 1379 roku, który określił gratyfikacje z tytułu posiadania murowanych pięter budynków. Za każdą murowaną kondygnację domu zwiększono limit produkcji piwa o jeden war, przez co w blokach zabudowy pozbawionych przywileju piwowarskiego, zabudowa murowana do końca XIV wieku nie pojawiła się. Tempo przemian architektonicznych w poszczególnych blokach zabudowy i pierzejach ulicznych odzwierciedlały spisy podatkowe wykorzystujące urbarze browarnicze miasta. Akcja budowlana rozpoczęła się w uprzywilejowanych pierzejach przyrynkowych, zwłaszcza zachodniej i południowej, po 1379 roku rozszerzyła się na centralne i zachodnie rejony miasta, w okolice rynku oraz ulic Kotlarskiej i Grodzkiej, by po 1401 roku przesunąć się do rejonów położonych bardziej na wschód. Koniec nasilenia akcji budowlanej nastąpił w drugim dziesięcioleciu XV wieku. W okresie tym na 42 działkach przyrynkowych około 25-27 domów miało kondygnacje murowane, z czego 3 domy miały po 3-4 kondygnacje murowane, a pozostałe po jednej lub dwóch. W chwili spisania księgi podatkowej z 1471 roku już ponad 3/4 domów przyrynkowych miało po 2 lub 3 kondygnacje murowane. Całkowita liczba budynków mieszkalnych w obrębie murów miejskich prawdopodobnie w okresie średniowiecza nie przekroczyła 500.
   W 1528 roku zabudowa miejska Świdnicy spustoszona została wielkim pożarem. Choć niektóre domy odbudowywane w XVI wieku mogły już nawiązywać do stylu renesansowego, większość miasta miała jednak nadal charakter późnogotycki, zwłaszcza od strony zewnętrznych elewacji. Dopiero w okresie późnego renesansu nastąpiła pierwsza istotna zmiana w układzie przestrzennym kamienic, polegająca na wydzielaniu traktów środkowych na piętrach.  Popularność zdobyły też wówczas portale, kartusze i opaski okienne w stylistyce manieryzmu niderlandzkiego. W pierwszej połowie XVII wieku wojna trzydziestoletnia zastopowała ruch budowlany w mieście i jednocześnie poczyniła spustoszenia pośród późnogotyckich i renesansowych budynków. Po trzech oblężeniach, pożarach i obciążeniach kwaterunkowych, w Świdnicy z 410 budynków przedwojennych zachować się miało zaledwie 118 domów. Druga połowa XVII stulecia, gdy ludność z trudem odnawiała życie gospodarcze miasta i wracała do normalnych warunków bytowych, nie wniosła wiele do poprawy, lecz jednocześnie zapewne zapobiegła wprowadzaniu na szerszą skalę form barokowych do starszych kamienic. Modernizacje związane z wystrojem starej zabudowy mieszkalnej musiały być ograniczone głównie do garstki najzamożniejszych właścicieli.
   Kres rozpowszechnienia gotyckich form w zabudowie mieszkalnej Świdnicy przyniósł katastrofalny pożar z 1716 roku, który wybuchł w gospodzie przy bramie Strzegomskiej i ogarnął całą południowo-zachodnią część miasta. Zniszczonych miało zostać 165 domów, a kolejne zrujnowane zostały w trakcie zażartych walk wojny siedmioletniej (od pocisków spłonąć miało 230 domów, a 375 miało ulec poważnym uszkodzeniom). Po odbudowie kamienice uzyskały już formy barokowe. W kolejnych latach stopniowo przekształcane były także pozostałe, nie objęte zniszczeniami rejony miasta, na czele ze skupionymi przy rynku i głównych ulicach domami patrycjatu, który z racji posiadanych funduszy przodował w nowych trendach architektonicznych. W związku z nowymi gustami wymieniano fasady kamienic, usuwano szczytowe formy dachów, przebudowywano nadwątlone sklepienia lub zastępowano nowożytnymi sklepieniami stare stropy, modernizowano wystrój wnętrz, tworzono nowy detal architektoniczny, ale często pozostawiano pierwotny układ przestrzenny i dawne, średniowieczne jeszcze mury. XIX stulecie nie wniosło już na szerszą skalę do architektury miasta niczego istotnego. Po okresie klasycyzmu zapanowała na krótko moda na eklektyzm, po czym powszechnym zjawiskiem stała się pozbawiona artystycznego waloru bezstylowość lub tania ozdobność. Okres drugiej wojny światowej nie przyniósł zabudowie Świdnicy większych strat, w odróżnieniu od działań prowadzonych między 1945 rokiem a latami 70-tymi, które wprowadziły standardowe bloki mieszkalne kosztem znacznych strat w zabytkowej substancji architektury mieszkalnej miasta.

Architektura

   Zabudowa mieszkalna Świdnicy rozłożona była w średniowieczu na klasycznym układzie szachownicowym, częściowo zakłóconym przez pewne nieregularności. Miasto podzielone zostało na parcele rozlokowane wokół długiego, pierwotnie niesymetrycznego placu targowego, będącego rozszerzeniem głównego ciągu komunikacyjnego, łączącego bramy miejskie na wschodzie (Rychbarską) i zachodzie (Strzegomską). Plac ten około pierwszej ćwierci XIV wieku w części wschodniej również uległ parcelacji i zabudowaniu aż po bramę, w efekcie czego mniej więcej pośrodku miasta utworzony został prostokątny plac rynkowy. Podstawą wytyczenia układu zabudowy był sieć sznurowa, tworząca działki o szerokości 14,4 metrów i długości 150, 175 i 200 stóp.  Najdłuższe wytyczone zostały w południowej części miasta, natomiast najkrótsze i zarazem najliczniejsze we wschodniej części Świdnicy, przy dwóch głównych ulicach wylotowych, zbiegających się u bramy Rychbarskiej, a także na północy i południu przy poprzecznych ulicach bramnych i mniejszych ulicach peryferyjnych. W tych ostatnich przypadkach układ działek został częściowo dostosowany do topografii i dużych budowli, takich jak kościół parafialny, czy klasztor franciszkański. Dość szybko po lokacji miasta, rozpoczął się proces dzielenia parcel na mniejsze jednostki. Zaczęto tworzyć wąskie prostokąty lub oddzielne tylne części z nowymi frontami przy bocznych lub tylnych ulicach. Podziałom parcel sprzyjała pierwotna technika budowy domów mieszczańskich, nie wypełniających całej szerokości parcel. 
   W pierwszej fazie funkcjonowania miasta podstawową formą budownictwa mieszkalnego były drewniane domy wznoszone w technice szkieletowej. Miały one konstrukcję złożoną z ram, zbudowanych z pionowych słupów, poziomych rygli i skośnych mieczów oraz zastrzałów, z wypełnieniem w postaci żerdzi owiniętych słomą i oblepione gliną z sieczką. Cechą charakterystyczną Świdnicy było to, że domy stojące na działkach z przywilejem piwowarskim (plac rynkowy, ulice bramne), dysponowały już w drugiej połowie XIII wieku murowanymi piwnicami, wykonanymi z łamanego granitu o formie nieregularnych, cienkich płyt, wiązanych gliną lub  miękką zaprawą wapienną. Murowane sklepienia i ściany piwnic, całkowicie pogrążone w ziemi, pozostawały niezależne względem szkieletowej konstrukcji domostw, bez połączenia, bowiem sklepienia zasypywano grubą warstwą ziemi przemieszanej ze żwirem, gliną i pisakiem, a naziemne części domostw posadawiano na belkach podwalinowych. Młodsze mury świdnickich domów od drugiej połowy XIV wieku wykonywano z granitu łamanego na znacznie grubsze płyty, a ich narożniki tworzono z grubych brył przypominających ciosy. Były one wiązane silną piaszczysto-wapienną lub piaszczysto-żwirowo-wapieną zaprawą. Cegły w budownictwie mieszkalnym Świdnicy aż do XV wieku wykorzystywane były sporadycznie, jedynie do formowania otworów, ze względu na łatwiejszą obróbkę miększego materiału.
   Początkowo zabudowa miejska była luźna, z odstępami między domami, które wznoszono we frontowych częściach parcel. Budynki oddzielone były od siebie wąskimi wolnymi przestrzeniami – miedzuchami (niem. Gang), przy czym nawet jeśli drewniany dom wyposażono w murowaną piwnicę, to nie wystawała ona poza obrys budynku i nie przystawała do pierwotnej granicy działki. Na tyłach umieszczano zabudowania gospodarcze, takie jak składy, rożnego rodzaju szopy, browary, słodownie, stajnie, a jeszcze dalej ogrody. Nierzadkie były jeszcze przypadki stawiania zabudowań dla zwierząt hodowlanych, choć sprzeciwiały się temu zarządzenia miejskie. Woda czerpana była z miejskich i prywatnych studni. Te drugie drążono w skalistym podłożu do 20 metrów głębokości, zazwyczaj przy granicach posesji, a ich masywne cembrowiny budowano z kamieni polnych. Utworzenie studni było kosztowne, dlatego, zazwyczaj należały one do dwóch, trzech lub czterech właścicieli, którzy w przypadku zamieszkiwania na innych działkach, mieli zagwarantowany do nich dostęp przez bramy. Zabrudzone i zabłocone ulice przed domami częściowo moszczno drewnem, ale popularniejsze musiały być drewniane kładki, po których wychodząc z domów omijano nieczystości. Od XIV wieku główne ulice brukowano (pierwsza wzmianka z 1344 roku). Zużytą wodę i deszczówkę odprowadzano z posesji do rynsztoków systemami kamiennych rur o formie koryt. Rynsztoki przebiegały nie tylko środkiem ulic, ale i wzdłuż tylnych granic działek.

   Piwnice najstarszych domów świdnickich miały różne formy, w zależności od wielkości działek. Ich główne komory ustawiano równolegle lub prostopadle do osi budynków, czasem w dwóch a nawet w trzech pasmach. Największe komory osiągały wymiary 16 × 5 metrów przy wysokości 4-5 metrów, natomiast najmniejsze około 1,5 × 2 metry. Te ostatnie umieszczano od frontów, jako przedłużenia pochylni służących do transportu beczek, prowadzących z podwórzy na głębokość ponad 4 metrów. Pochylnie tworzyły podziemne, sklepione tunele z glinianymi klepiskami o śliskiej nawierzchni, nachylonymi pod kątem od 15 do 40 stopni. Tunele były jednobiegowe lub zagięte w dwa lub nawet trzy biegi, poprowadzone wzdłuż bocznych granic działek, niekiedy zakręcające tak, że wloty wychodziły na tylne dziedzińce poza domami. Prowadzące do nich otwory miały zamknięcia półkoliste lub ostrołuczne, a krawędzie fazowane. Z czasem w węgarach tworzyły się obłe wyżłobienia, powstałe od przetaczania ciężkich beczek (później obramienia nauczono się w podobny sposób profilować). Dodatkowo na osi komór umieszczano otwory transportowe lub doświetlające, wyprowadzone ku górze ponad sklepieniami za pomocą spiczastych lunet. Sklepienia piwniczne były kolebkami o półkolistych lub ostrołucznych przekrojach. W ścianach komór piwniczych tworzono też małe czworoboczne wnęki z nadprożami z dranic, zapewne służące do umieszczania świec lub kaganków.
   Szachulcowe kondygnacje nadziemne najstarszych domów świdnickich zapewne miały elewacje typowe dla tego rodzaju konstrukcji, w których otynkowane lub pobielone wypełnienia drewnianego szkieletu tworzyły z belkami sieć wielobocznych (jeśli belka była ułożona pod skosem) i czworobocznych pól. Wyprute w nich otwory okienne i drzwiowe zapewne miały głównie formy czworoboczne, choć nie można wykluczyć także bardziej ozdobnych z łukami ostrymi. Możliwe, że górne kondygnacje szachulcowych niektórych domów były wysunięte przed parter fasad, celem powiększenia przestrzeni mieszkalnej w coraz bardziej zatłoczonym mieście. Przykrycie stanowić musiały kryte gontem lub strzechą dachy dwuspadowe, zwrócone ku ulicom trójkątnymi szczytami. Do zalet domów szachulcowych należała szybkość budowy, oszczędne zużycie drewna, a przede wszystkim zapewnienie ciepłych wnętrz. Wadą było natomiast znaczne narażenie na pożary.

   W XIV wieku zabudowę mieszkalną miasta tworzyła mozaika budynków murowanych i szachulcowych, z których duża część miała jedną lub dwie dolne kondygnacje murowane, a górne części szachulcowe. Plac rynkowy i główne ulice miasta otaczała zwarta zabudowa szczytowa, natomiast na obszarach peryferyjnych zabudowa mogła być jeszcze luźniejsza. W tych pierwszych cechą charakterystyczną były drewniane podcienia, zabezpieczające frontowe części piwnic i wychodzące w przestrzeń ulicy lub placu na około 2-6 metrów (najbardziej wysunięte były podcienia zachodniej pierzei placu rynkowego, mające 5-6 metrów głębokości). Podcienia nie hamowały ruchu przechodniów, co było istotną kwestą, gdyż większość z podcieni nie mieściła się w granicach pierwotnie wytoczonych dziełek. Możliwe, że podcienia występowały w dwóch formach: jako integralnie związane z budynkami i w formie opartych na słupach zadaszeń pulpitowych. W XIV wieku stopniowo postępowała likwidacja miedzuchów i ich przekształcanie na korytarze i przejścia, wraz z przeprowadzanymi przekształceniami domów w murowane. Wtedy też mogły one być przyłączane do sąsiednich posesji, przykładowo tych, na których wcześniej rozpoczęto przebudowę.
   Wraz z zabudowywaniem miedzuchów następowało dalsze zabudowywanie tylnych części parcel, gdzie w okresie późnego średniowiecza, oprócz zabudowań gospodarczych, zaczęły też pojawiać się murowane budynki mieszkalne o reprezentacyjnym charakterze i wieżowym charakterze. Były one oddzielone od tylnej strefy przyfrontowych domów przez płytkie podwórka, czy też zaułki o głębokości jedynie 3-5 metrów. Stały w głębi działek, wzdłuż granic z sąsiednimi parcelami. Budynki tego typu nie miały podpiwniczeń, składały się z jednej lub dwóch kondygnacji kamiennych, nadbudowywanych szachulcem i krytych własnym dachem. O ile codzienne pomieszczenia mieszkalne w pierwszej połowie XIV wieku znajdowały się jeszcze we frontowych domach szachulcowych, które były ciepłe i wygodne ze względu na dobrą izolację termiczną, to tylne wieżowe budynki zapewniały kamiennymi murami większy prestiż dla właściciela (na wzór świdnickiej siedziby książęcej na zamku) i mogły być wykorzystywane przy specjalnych okazjach lub w okresach upałów. Część z nich („kamnatin”) była wyposażana w kominki, co zapewniało powszechniejsze użytkowanie, w przeciwieństwie do domów nieogrzewanych („kamir”).

   W czwartej ćwierci XIV wieku, proces zabudowywania tylnych podwórców, gdzie wznoszono nowe budynki i tylne trakty, spowodował, że  przyrynkowe domy w Świdnicy osiągnęły rekordowe na Śląsku długości, sięgające około 30 metrów. Do powiększania niektórych świdnickich domów przyczyniało się też usuwanie drewnianych podcieni, co powodowało, że ich obszar wchłaniany był przez kamienice. Szerokość domów również była imponująca, w przypadku budynków jednopasmowych sięgająca 10 metrów, a w przypadku dwupasmowych 15 metrów. Wysokość nie przekraczała dwóch pięter, nakrytych stromym dachem, najczęściej opartym na dwóch szczytach (różnice w szerokości pasm wpływały na asymetrię szczytów). Kamienne elewacje budynków pokrywano chropowatym szarym lub pobielanym tynkiem, przy czym kolorowe fasady stanowiły w Świdnicy wyjątki. Dopiero w pierwszej połowie XVI wieku popularniejszy stał się jasny tynk gładki, na którym pojedynczymi lub podwójnymi pasami w kontrastowych kolorach zaznaczano boniowanie. Sporadycznie w tynkowych elewacjach pozostawiano płytkie wnęki, stanowiące tło dla okien. Otwory okienne budynków miały ciosowe obramienia, przeważnie czworoboczne, rzadziej ostrołuczne. Duże portale wejściowe zamykano ostrymi łukami, ponadto w kamienicach późnogotyckich popularne były portale dwuramienne. Tylko w najbogatszych domach patrycjuszowskich portale ozdabiano profilowaniem, żabkami, kwiatonami lub tarczami herbowymi. Niekiedy wejścia, a być może także okna, ujmowane były blendami. Szczególnymi akcentami w dekoracji fasad domów były rzeźby, ustawiane na zdobionych konsolach pod gotyckimi baldachimami. Okna na piętrach były zazwyczaj jednodzielne, z fazowanymi krawędziami lub z profilami złożonymi z dwóch faz i środkowej wklęski. Większe, bardziej ozdobne okna dzielono laskami w pionie i poziomie. Szczyty prawdopodobnie zdobiono smukłymi blendami, w których kryły się niewielkie okna poddaszy. Domy w których odbywał się wyszynk piwa miały być oznaczane na fasadach wiechami z gałązek drzew, zatkniętymi na tyczkach osadzanych w specjalnych otworach.
   Kamienno-ceglane mury kamienic świdnickich z XIV-XV wieku posadowione były na masywnych i głębokich fundamentach filarowo-łękowych, które nierzadko przebijały ściany i sklepienia starszych piwnic. Wznosząc ściany późnogotyckich domów nad zastanymi piwnicami, przebijano ich mury rzędami kamiennych filarów, natomiast w przypadku budowy nowych komór, filary budowano równocześnie z nimi. Odcinki ścian budowane poza zasięgiem piwnic stawiano też czasem na ławach fundamentowych. Łęki fundamentowe opierano na filarach powyżej sklepień piwnic. Gdy kondygnacja podziemna była rozbudowywana o nowe sklepione komory i pochylnie transportowe, przez które beczki z piwem wtaczano do miejsc magazynowania, w układzie przestrzennym powielano starsze schematy. Nowe komory tworzono w miejscach wolnych, zazwyczaj na tyłach budynków. Przebudowy pochylni polegały na przedłużaniu ich górnych biegów, jedynie w przypadku bardziej skomplikowanego rozmieszczenia komór, na dodawaniu biegów dolnych. Przy adaptacji starych tuneli dbano, by wejścia do nich znajdowały się już we wnętrzach domów, w środkowych częściach, przy tylnej ścianie sieni lub w przechodzie.

   Układy przestrzenne późnogotyckich kamienic świdnickich były dwutraktowe, jednopasmowe i dwupasmowe oraz wieloskrzydłowe. Partery domów mieszkalnych podporządkowane były funkcji handlowej i browarniczej. Od frontu znajdowała się w nich wielka sień, a w kamienicach dwupasmowych czasem też sąsiednie sklepione pomieszczenia. Sienie miały do 20 metrów długości i do około 5 metrów wysokości, co czyniło z nich najprzestronniejsze pomieszczenia parteru. W tylnych częściach umieszczano w nich portale do pochylni i suteren, schody prowadzące na wyższe kondygnacje oraz obszerne arkady otwarte na przechód. Z ulicami sienie łączył duży portal, ułatwiający wnoszenie naczyń browarniczych. Nakrywano je drewnianymi stropami belkowymi, natomiast sąsiednie pomieszczenia sklepieniami krzyżowo-żebrowymi, nierzadko z arkadami przyściennymi  i dekoracją malarską. Ze względu na większą reprezentacyjność, mogły służyć do przeprowadzania transakcji handlowych. Z tyłu budynków umieszczony był przejazd lub przechód na podwórze i specjalna komora przeznaczona na wyszynk piwa. Komora ta zwykle była zagłębiona o ponad metr poniżej ówczesnego poziomu terenu i sklepiona kamienną kolebą. Ze względu na sklepienie i słabe oświetlenie, przenikające z podwórza przez pojedyncze otwory szczelinowe, przypominała komory piwniczne. Przechody i przejazdy miały wygląd długich tuneli z nisko zawieszonym sklepieniem kolebkowym.
   Na piętrach kamienic świdnickich znajdowały się izby mieszkalne i reprezentacyjne. Ich cechą wyróżniającą na tle innych miast był zróżnicowany układ wysokości między pasmami, traktami i skrzydłami, co stanowiło wynik adaptacji starszych budynków. Ułatwiało to rozwiązanie komunikacji pionowej za pomocą krótkich biegów drewnianych schodów. W niektórych domach, oprócz schodów umieszczanych przy ścianach, stosowano także cylindryczne klatki schodowe, osadzone w grubości murów. Trakty frontowe lub jedne z ich pasm, na piętrach zajmowane były przez obszerne, długie pomieszczenia, z przodu mieszczące część mieszkalną, a z tyły wydzieloną przepierzeniem część komunikacyjną. Drugie pasma zajmowały jeszcze jedne pomieszczenia reprezentacyjne, niekiedy ze stropami o dekoracyjnie profilowanych belkach. W tylnych traktach umieszczano okazałe jadalnie, na ogół o proporcjach zbliżonych do kwadratu, ale wysokości niższej niż wielkie sienie. W ich ścianach zwróconych na wewnętrzny dziedziniec, albo w pomieszczeniach frontowych, na ogół umieszczano trzy wnęki okienne, proste lub rozglifione, niekiedy ze środkową wyższą od pozostałych, czasami zaopatrzone w sedilia. W ścianach bocznych mogły się znajdować ślepe arkady z łękami odcinkowymi lub ostrołucznymi, pełniące funkcje almarii lub o znaczeniu dekoracyjnym. Stropy pozostawiano w kolorze drewna lub malowano na czerwono, biało, w rożnych odcieniach brązu. Ich belki początkowo były proste, od końca XV wieku profilowane na krawędziach na wzór żeber sklepiennych. Powierzchnie ścian były tynkowane i bielone wapiennym mleczkiem. Styk belek stropowych ze ścianą podkreślano obwódkami w kontrastowych kolorach (czerwony, szary, czarny), co tworzyło geometryczny meander. Podłogi mogły być drewniane, układane z szerokich desek na legarach, lub jastrychowe, wykonane ze specjalnej zaprawy z dodatkiem cegły i polerowane Portale pomiędzy pomieszczeniami najczęściej miały formy dwuramienne, niekiedy wzbogacone fazowaniem lub profilowaniem. Z tylnymi jadalniami w strefie środkowej sąsiadowały na poziomie półpiętra lub pierwszego piętra kuchnie, wyposażane w paleniska oparte na kolebach niższych pomieszczeń. Początkowo niektóre kuchnie były odkryte (na zasadzie wewnętrznego dziedzińca) i dopiero pod koniec średniowiecza wyposażane w kominy butelkowe lub zasklepiane kolebkami przechodzącymi w komin. Ponadto na piętrach kamienic z kamiennych murów wydzielano drewnianymi przegrodami mniejsze izdebki do spania, przechowywania rzeczy lub jedzenia. Były one raczej długie i wąskie, jedno- lub dwuokienne, co wynikało z wydłużonych planów domów. W każdym z pomieszczeń mogły być tworzone ścienne szafki – almaria, zarówno otwarte, jak i zamykane drzwiczkami, ostrołuczne lub odcinkowo przesklepione.
   Pomieszczenia na poddaszu służyły jako składy zbóż, głównie jęczmienia, stanowiącego podstawowy surowiec do produkcji piwa (kiełkowanie, suszenie i mielenie słodu odbywały się bądź na zapleczu domów, w specjalnych, piętrowych budynkach stawianych wzdłuż granicy działek, lub też w mniej licznych odrębnych słodowniach, położonych na południe od murów miejskich). Transport ziarna ze strychu na parter odbywał się za pomocą drewnianych czworobocznych rynien, zbitych z desek i ukrytych w grubości muru budynku. Prowadziły one do przechodów i sieni, skąd ziarno przenoszono na tył posesji. Jako przeznaczone w całości na cele gospodarcze, poddasza pozbawione były we wnętrzu wystroju i mieszkalnych elementów architektury. Wyjątkiem mogły być poddasza na działkach pozbawionych przywileju piwowarskiego, które ewentualnie mogła zamieszkiwać najbiedniejsza część mieszczan.

Stan obecny

   Obecna zabudowa mieszkalna Świdnicy jest w dużym stopniu efektem przekształceń nowożytnych, zwłaszcza z XIX i XX wieku, kiedy to przebudowano wiele kamienic. Co gorsza w latach 60-tych XX wieku rozebrano całe kwartały średniowiecznej zabudowy w północnej i wschodniej części miasta, zastąpione bezstylowymi blokami. Dlatego pozostałości gotyckich kamienic znajdują się dziś głównie w południowej pierzei placu rynkowego oraz przy głównych ulicach: Kotlarskiej, Grodzkiej, Długiej i Pułaskiego. Nawet tam jednak duże zmiany spowodowało zakładanie sklepów z nowymi wejściami na parterach i adaptacje pięter na mieszkania czynszowe, co prowadziło do zagęszczania podziałów i zmian pierwotnego układu przestrzennego. Na skutek zniszczeń i celowych przekształceń żadna z kamienic nie zachowała w całości gotyckiej fasady, a elementy średniowiecznego detalu w dużej części przepadły. Gotyckie szczyty zanikły w trakcie barokizacji, gdy budowano attyki i półszczyty, oraz z czasie podwyższania budynków o nowe kondygnacje w XIX i XX wieku.
   Pomimo znacznych strat badacze są dziś w stanie zrekonstruować wygląd pierwotnej zabudowy mieszkalnej Świdnicy i jej średniowieczne przekształcenia. Pod nowożytnymi elewacjami i pośród nowożytnego wystroju nadal odnaleźć można nie tylko oryginalne mury, ale i część średniowiecznych detali architektonicznych. Przykład kamieniarki późnogotyckiej odkryto w trakcie badań kamienicy Rynek 5, gdzie widoczny jest ostrołuczny portal wejściowy i część ościeży okiennych. Kolejne gotyckie portale odnaleźć można w kamienicach na ulicy Pułaskiego 69, Pułaskiego 61, Łukowa 2, Rynek 31 i Rynek 34 (archiwolta). Pomiędzy tymi ostatnimi na kamienicy Rynek 33 zachowały się dwie rzeźbione figury osadzone pod baldachimami. Jeszcze jedna figura umieszczona jest na kamienicy na rogu ulic Łukowej i Kotlarskiej, a u zbiegu ulic Kotlarskiej i Łukowej znajduje się konsola z przedstawieniem Samsona walczącego z lwem. Wspomniana kamienica na rogu ulic Łukowej i Kotlarskiej poszczycić się także może licznymi odnowionymi późnogotyckimi ościeżami okiennymi.
   Odnośnie wnętrz najpełniejszy późnośredniowieczny wystrój mieszczańskiej parterowej sali reprezentacyjno-handlowej i sąsiedniej sieni zachował się w kamienicy na Rynku 32, gdzie przetrwało sklepienie krzyżowo-żebrowe, strop, wnęki ścienne i polichromie z pierwszej połowy XVI wieku. Dwoje kompletnie zachowanych drzwi występuje w kamienicy Zaułek Świętokrzyski 2. Średniowieczne piwnice przetrwały w wielu kamienicach przyrynkowych, między innymi przy Rynku 32 (włącznie ze spiralną klatką schodową), Rynku 34, czy Rynku 25, gdzie w niemal pierwotnym stanie zobaczyć można tunel pochylni do transportu beczek. Dobrze zachowaną średniowieczną piwnicą ze sklepieniem i portalami poszczycić się może także dom przy ulicy Pułaskiego 13 oraz na ulicy Długiej 33. W piwnicy Rynek 23 występuje granitowy portal z podciętymi węgarkami od przetaczania beczek. Jedyne sklepienie późnogotyckiej kuchni przetrwało natomiast na piętrze skrzydła północnego kamienicy Rynek 34. Pod adresem Rynek 36 zachowało się natomiast szczelinowe okna między kuchnią a sąsiednią komorą. W budynku na Rynku 5 w dobrym stanie widoczna jest drewniana rynna do zsypywania ziarna z poddasza.

pokaż kamienicę Rynek 34 na mapie

powrót do indeksu alfabetycznego

bibliografia:
Atlas historyczny miast polskich. Tom IV Śląsk, red. R. Czaja, M. Młynarska-Kaletynowa, R. Eysmontt, M. Goliński, zeszyt 5 Świdnica, Wrocław 2008.
Chorowska M., Od szachulców do kamienic. Etapy kształtowania się średniowiecznej zabudowy mieszkalnej w Świdnicy na przykładzie zachodniej pierzei rynku [w:] Non solum villae. Księga jubileuszowa ofiarowana profesorowi Stanisławowi Medekszy, red. J. Kościuk, Wrocław 2010.
Chorowska M., Lasota C., Kamienica mieszczańska w Świdnicy. Karczma i mieszkanie w XIII–XVIII w., Wrocław 2013.
Chorowska M., Lasota C., Kamienice w Świdnicy do początku XVII wieku [w:] Dziedzictwo artystyczne Świdnicy, red. B. Czechowicz, Wrocław-Świdnica 2003.
Chorowska M., Lasota C., Zabudowa rynku świdnickiego do połowy XVI wieku [w]: Średniowieczny Śląski i Czechy. Centrum średniowiecznego miasta. Wrocław a Europa Środkowa, red. J. Piekalski, K. Wachowski, Wrocław 2005.
Czerner R., Zabudowy rynków. Średniowieczne bloki śródrynkowe wybranych dużych miast Śląska, Wrocław 2002.
Goliński M., Wokół socjotopografii późnośredniowiecznej Świdnicy, część 1, Wrocław 2000.
Hanulanka D., Świdnica, Wrocław-Warszawa-Kraków-Gdańsk 1975.
Kotełko S., Świdnica w średniowieczu (od początków miasta do r. 1526), „Rocznik Świdnicki”, 18/1992.
Mruczek R., Średniowieczne miasto lokacyjne na Śląsku: kamienice, wieże mieszkalne i konstrukcje ulic [w:] Dziedzictwo architektoniczne. W kręgu świata przyrodniczego i budowli miejskich, red. E. Łużyniecka, Wrocław 2019.