Poznań – kościół św Jana Jerozolimskiego

Historia

   Pierwszy kościół na wschód od podpoznańskiej osady Śródka funkcjonował już w pierwszej połowie XII wieku pod wezwaniem św. Michała Archanioła. W 1170 roku, jak podał Jan Długosz w swoich Rocznikach, książę Mieszko III Stary i biskup Radwan założyli przy nim szpital i hospicjum dla wędrowców oraz pątników. W 1187 roku kościół wraz ze szpitalem Mieszko Stary przekazał zakonowi joannitów, którzy zajmowali się pomocą podróżnym.
   Około połowy XIII wieku (lub najwcześniej na początku XIII stulecia) zakon rozpoczął budowę nowego kościoła, jednego z pierwszych w Polsce, przy którego wznoszeniu użyto cegły. Joannici zmienili jego patrona na św. Jana Jerozolimskiego, jednak jeszcze przez jakiś czas równolegle używano starego wezwania. Do końca XV wieku konwent składał się z braci i księży, a komandorowie występowali w imieniu współbraci. Dopiero czwarty z kolei o imieniu Helman, w 1338 roku po raz pierwszy wymieniony został jako komandor i dopiero on, spisując dokument, po raz pierwszy użył wezwania św. Jana Chrzciciela. Pierwotnego wezwania św. Michała użyto po raz ostatni w dokumencie komandora Mikołaja Poppo z 1360 roku. Miejscowy konwent joanicki liczył wówczas pięciu braci oraz plebana, nie był więc zbyt liczny, choć cieszył się mocną pozycją, o czym świadczyło posiadanie filii w Kościanie. Przy kościele funkcjonowała także parafia. Jej początki sięgać mogły XIII wieku, lecz po raz pierwszy potwierdzona została w 1348 roku, kiedy to w dokumencie po raz pierwszy pojawił się miejscowy pleban Sulisław.
   W drugiej połowie XV wieku kościół i komandoria podupadły. Oddłużenie oraz przeprowadzenie koniecznych napraw przeprowadził komandor Jan Pampowski w latach 70-tych, przy czym podczas remontu być może nadano świątyni charakter gotycki. Następnie około 1512 roku, za komandora Stanisława Dłuskiego, dobudowano boczną kaplicę, dostawiono wieżę, a drewniany strop zastąpiono sklepieniem. Stanisław Dłuski był też zapewne ostatnim komandorem, który mieszkał na stałe we dworze przy kościele, w którym zmarł w 1520 roku. Przykościelny folwark komandorii zaczęto wówczas oddawać w dzierżawę. Między innymi uczynił to w 1563 roku komandor Stanisław Mężyk.
   Upadek, wyniszczenie, wyludnienie i zubożenie komandorii nastąpiło w połowie XVII wieku, w trakcie wojen ze Szwecją, a następnie w czasie wojny północnej i zarazy, które objęły całą Wielkopolskę. Poddźwignięcie z ruiny osada i komandoria zawdzięczały komandorowi Michałowi Dąbrowskiemu, nominowanemu przez wielkiego mistrza maltańskiego w 1719 roku. Przeprowadzono wówczas także kolejny remont kościoła, w trakcie którego w 1736 roku dobudowano od południa barokową kaplicę grobową Krzyża Świętego.
   W 1832 roku, po śmierci ostatniego komandora Andrzeja Miaskowskiego, rząd pruski dokonał kasaty konwentu, a kościół przekazano diecezji.  W latach międzywojennych zabytek był w bardzo złym stanie technicznym, w związku z czym w 1928 roku rozpoczęto jego remont. Otynkowano zewnętrzne ściany, za wyjątkiem fasady, która zachowała charakter średniowieczny, a zakrystię połączono arkadą z prezbiterium. Podczas II wojny światowej kościół zamieniono na magazyn, który został uszkodzony podczas walk w 1945. Podczas powojennej odbudowy i renowacji starano się przywrócić częściowo pierwotny, romański charakter budowli.

Architektura

   Kościół zbudowano na niewielkim wzniesieniu na wschód od rzeki Cybiny, przy rozwidleniu dróg z Poznania do Giecza i Śremu, w pobliżu szlaku pielgrzymkowego wiodącego do sanktuarium z relikwiami św. Wojciecha w Gnieźnie. Na zachodzie granicę z osadą, a później miasteczkiem Śródka, wyznaczać miał kamień z wyrytym krzyżem maltańskim oraz wielki dąb za którym rozpoczynała się zabudowa komandorii oraz osady z karczmą i młynami.
   Późnoromański kościół wzniesiono z cegły w wiązaniu wendyjskim. Była to stosunkowo prosta i niewielka budowla, składająca się z prostokątnej w planie nawy o wymiarach wnętrza 7,8 x 13,7 metra i węższego od niej prezbiterium, także na planie czworoboku o długości każdego z boków wynoszącej 6 metrów. Obie części rozdzieliła półkolista arkada tęczy o wykroju bez profilowanych naroży.
   Ściany nawy pierwotnie pozbawione były przypór, a więc jej wnętrza nie przykryto sklepieniem, a jedynie drewnianym stropem. W gładkich ścianach bocznych wysoko przepruto otwory okienne, półkoliste, obustronnie rozglifione, prawdopodobnie obwiedzione ceramicznymi węgarkami. Skrajne okna przy ścianie zachodniej były okrągłe, podobnie cylindryczną formę otrzymał uskokowy okulus w fasadzie zachodniej. Jego prześwit wypełniła rozeta utworzona z sześciu promieniście ustawionych cegieł. Pod nim znalazła się półkoliście zwieńczona wnęka oraz po bokach dwa małe okna o zbliżonym do wnęki wykroju. Nad okulusem umieszczony został trójkątny szczyt, w okresie gotyku podwyższony i zaopatrzony w cztery koliste blendy o układzie rombowym. W fasadzie znalazło się także miejsce na główne wejście do kościoła, osadzone w uskokowym, półkoliście zwieńczonym portalu. Oflankowały go dwie kolumny z różowego piaskowca, dźwigające prostą, ceglaną archiwoltę.
   Pozbawione przypór prezbiterium, być może początkowo także przykrywał drewniany strop. Wnętrze oświetlały dwa okna w ścianach bocznych oraz kolejny okulus w murze wschodnim. Jeszcze w XIII wieku, albo w trakcie renowacji z XV stulecia prezbiterium przykryto sklepieniem krzyżowo – żebrowym o oryginalnej formie, dla której ciężko znaleźć bliskie analogie. Otrzymało ono tarczowe i diagonalne żebra o profilu wałka, przy czym te drugie podwieszono osobno. W pozbawionych wsporników spływach żebra zwężono i stopniowo wtopiono w ściany, w formie prostych zakończeń z ustawionych na kant cegieł.
   Na początku XVI wieku kościół powiększony został o późnogotycką kaplicę św. Stanisława po stronie północnej oraz czworoboczną wieżę po stronie północno – zachodniej, w kącie pomiędzy nawą i nową kaplicą. Być może w okresie tym powstała także niewielka zakrystia po północnej stronie prezbiterium. Wieżę wsparto narożnymi, jednouskookwymi, masywnymi przyporami, a jej elewacje przepruto półkolistymi oknami oraz portalem wejściowym. Przyziemie nakryto drewnianym stropem oraz otwarto na nawę główną i kaplicę. Druga kondygnacja stanowiła poddasze wieży wykorzystywane do podwieszania dzwonów.
   Kaplica północna przykryta została dachem jednospadowym, natomiast wewnątrz połączona z resztą kościoła poprzez wybicie w murze nawy arkadowego, ostrołukowego prześwitu. Sklepienie kaplicy otrzymało formę gwiaździstą, czteroramienną, bez żeber przewodnich i diagonalnych, wpisaną w układ krzyża równoramiennego lub gwiazdy z rombów (typ ten dotarł do Wielkopolski za pośrednictwem aneksu północnego w kościele św. Andrzeja w Gosławicach).
   W trakcie późnogotyckiej rozbudowy założono również sklepienie w nawie, nadmurowano jej szczyt oraz szczyt prezbiterium oraz podwyższono stromość dwuspadowych dachów. Z powodu założenia sklepienia, konieczne stało się opięcie romańskiej nawy przyporami. Nawa zwieńczona została sklepieniem gwiaździstym, ośmioramiennym o rysunku z żebrem przewodnim i diagonalnym. Był to typ znany z wielu kościołów wielkopolskich, w Poznaniu użyty po raz pierwszy w kościele NMP na Ostrowie Tumskim. Sklepienie to podwieszono bez użycia wsporników.

Stan obecny

   Średniowieczny kościół zachował się do dnia dzisiejszego, jednak przysłoniła go barokowa kaplica od południa oraz gruntownie przebudowana i powiększona zakrystia na północy, a ceglane elewacje nawy i prezbiterium zostały znacznie przemurowane podczas późniejszych prac budowlanych i remontów. W najmniejszym stopniu dotknęło to fasady, w której wątek wendyjski pozostał nienaruszony. Większość okien kościoła została przekształcona, choć pozostałości pierwotnych otworów zachowały się na poddaszu, ponad późnogotyckimi sklepieniami (północne i południowe romańskie okna nawy).
   Wewnątrz nawa i kaplica przykryte są dziś późnogotyckim sklepieniem gwiaździstym, a prezbiterium XIII lub XV-wiecznym sklepieniem krzyżowym. Zmiany wnętrza spowodowały powstanie dwóch dodatkowych arkad pomiędzy nawą a kaplicą północną, arkady otwartej na zakrystię, pokryto także część ścian współczesnymi polichromiami oraz wstawiono chór w zachodnią część nawy. Warto zwrócić uwagę na romański portal zachodni, ozdobiony dwoma kolumnami. Jedna z nich w trakcie renowacji została ustawiona do góry nogami.

pokaż zabytek na mapie

powrót do indeksu alfabetycznego

bibliografia:
Krzyślak B., Kurzawa Z., Kościół św. Jana Jerozolimskiego Za Murami, Poznań 2011.
Maluśkiewicz P., Gotyckie kościoły w Wielkopolsce, Poznań 2008.